sobota, 2 października 2010

Przez jego oczu oceany...

 Przez jego oczu oceany...

Przez jego oczu oceany płynęłam dziurawą łódką
mieszane uczucia, jak zimna cola z wódką
Spalam za sobą mosty, stałe uczucie na krótko

Nawet już sama nie wiem o czym mówię
Być bliżej Ciebie nie umiem
Wikłam wszystko w sobie, choć rozwiązać próbuję

W jednej chwili pali mi się grunt pod nogami
Własną słabość i naiwność ukrywam pod słowami
Zostań, odnajdź dla mnie sens między wierszami

1 komentarz: