Żyjąc w złudzeniu prędzej czy później zachłyśniemy się świadomością świata, odbijając własne myśli o ściany klatki uzależnimy się od kontrastu. Kiedy szuflady w naszych głowach, do których wsadziliśmy wspomnienia, marzenia, grzechy otwierają się wszystkie naraz i ich zawartość miesza się i plącze nic nie jest już takie samo jak wcześniej. Trzeba dotknąć dna żeby móc się od niego odbić, trzeba odnaleźć najgorszą myśl, poddać sile wyższej i czekać na cud.
Jeśli Ty to pisałaś, to gratuluję, świetne! :)
OdpowiedzUsuńCzemu 'ściany klatki' ?
OdpowiedzUsuńNasz świat jest wypełniony klatkami i nawet gdybyśmy się z nich wydostali to żylibyśmy w tej małej przestrzeni pomiędzy innymi klatkami.
OdpowiedzUsuń